Szukam
alternatywy dla banana, żeby pasowało do szejka białkowego. Jakoś podchodzę do
tych hiszpańskich truskawek w Biedronce, jak do jeża, ale się zdecydowałam.
Tańsze niż mrożone, a zdecydowanie mniej kaloryczne niż banany. I uwielbiam je
z makaronem, na obiadJ Polane jogurtem nat. z wpc i posypane płatkami migdałowymi.
Jak deser na obiad, mniam. I w szejku niezastąpione. Póki nie będę miała
porzeczek i malin na działce, to pozostają truskawki. Kiwi się nie sprawdziło,
bo albo twarde, albo się psuje mięknąc. Szkoda kasy i nerwów. AI mi proponuje
dynie, albo cukinie J no bez przesadyzmu.
Wczorajszy
dzień w tabelce:
Przesadziłam
z kaloriami, ale wszystko było domowe,
zdrowe i nieprzetworzone. A może by zwiększyć limit, właśnie do 1800, skoro
waga spadła? Przetestuję przez pare dni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz